Dwadzieścia lat strat operacyjnych - co to za firma?
 Oceń wpis
   

 Nieskuteczność polskich polityków w międzynarodowej pracy nad kontrakty dla naszej gospodarki jest przysłowiowa (“Polscy politycy wracają z pustymi rękami”). Jednak pewne parametry rządzonego przez nich państwa wydają się niepokojące, jeśli przyjrzeć się im z bliska.

Otóż gospodarka polska od dwudziestu lat pracuje na stratach. Więcej konsumujemy niż produkujemy. Widać to po bilansie handlowym naszego kraju. I to już prawie od dwudziestu lat (dostępne dane NBP za 1994 -2010).


kliknij, aby powiększyć

Jeśli bowiem w dużym uproszczeniu można porównać bilans handlowy Polski do wyniku operacyjnego spółki, to jaka spółka by istniała po dwudziestu latach strat operacyjnych? Strata na operacjach oznacza, że podstawowa działalność przedsiębiorstwa jest niedochodowa, a firma jest do zamknięcia, jeśli ten stan się utrzymuje dłużej (znacznie krócej niz dwadzieścia lat.

Oczywiście Polska to nie spółka, ale warto przywrócić taką kategorię w myśleniu politycznym jak bilans handlowy. W polskiej sferze publicznej to pojęcie nieznane> Po założeniu filtra Googla na hasło “bilans handlowy” otrzymywałem wyniki dotyczące bilansu USA, Japonii i innych państw, jednak ilość publikacji o polskich danych jest śladowa. A warto się przyjrzeć i zastanowić.

Dwadzieścia lat strat operacyjnych - co to za firma? Polska.

Andrzej Szczęśniak
www.szczesniak.pl

 

 

Komentarze (9)
Energia odnawialna – wciąż bez sukcesów
 Oceń wpis
   

 Wieloletnie starania i nakłady na rozwój energii odnawialnych nie przynoszą skutku. Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) wydała raport „Clean Energy. Progress Report 2011”, z którego jasno wynika: rozwój energii odnawialnych pozostaje daleko w tyle za energią oparta na paliwach kopalnych.

Wzrost popytu i produkcji nowej energii jest niewielką cząsteczką wzrostu konsumpcji węgla, ropy naftowej czy gazu ziemnego. Wystarczy popatrzeć na wykres.

Energia odnawialna – wciąż bez sukcesów

Oczywiście te fakty są głęboko zaszyte w hasła w rodzaju: „Growth in clean energy has been strong ... but needs to expand and accelerate” (Wzrost czystej energii jest mocny... musi być przyspieszony). Przyzwyczailiśmy się już wyszukiwać fakty i liczby spod potoków pozytywnego myślenia.

Być może jednak warto głębiej przemyśleć wniosek, który we wstępie do Raportu zawarł szef IEA Nobuo Tanaka:

„nawet gdyby w jakiś sposób kraje OECD obniżyły swoje emisje do zera, dzisiejszy wzrost emisji krajów spoza OECD wciąż prowadzi do katastrofy ekologicznej na epicką skalę”

 

.

Przemyśleć w dwóch wymiarach:

  • co rzeczywiście wiemy o tych „ekologicznych katastrofach na epicką skalę”? Czy nie są to czasem modele komputerowe, które dobrze się w mediach sprzedają, ale ich związek z rzeczywistością jest dość umowny?
  • czy warto obciążać gospodarki krajów Zachodu tak potężnymi obciążeniami i hamować ich rozwój, skoro i tak wkład do ochrony światowego klimatu jest żaden?

Myślę jednak, że jeszcze kilka lat upłynie (lat daremnych wysiłków), zanim ktoś na wysokich światowych szczeblach władzy zada sobie to pytanie. Na razie czekają nas lata syzyfowych prac.

Andrzej Szczęśniak

www.szczesniak.pl

- - -

źródło: IEA Clean Energy Progress Report 2011

Komentarze (7)