Ceny w dół, pierwszy hedge fund się przewrócił
 Oceń wpis
   

Rola funduszy hedgingowych w kreowaniu ceny ropy była przedmiotem szerokiej dyskusji. Tak w mediach, jak i w amerykańskim Kongresie i Senacie. Pisałem o tym kilkakrotnie (polecam dział ceny, koszty) oraz wykład z Zakopanego ("Ceny ropy naftowej - dlaczego tak rosną?"). Dzisiaj mamy pierwszy przypadek, gdy fundusz hedgingowy, potężny inwestor z branży energii i giełdy towarowej - przewrócił się na swoich grach w commodities.

cytuję: IHT
The hedge fund manager Ospraie Management has said that it will close its flagship fund after it plunged 27 percent in August on losses in energy, mining and natural resources equity holdings, in one of the biggest ever closures of a commodities-focused hedge fund.

27% strat w sierpniu! 38,6% od początku roku. Wynik imponujący. Pozwalający inwestorom natychmiast wycofać pieniądze, więc potężny inwestor w branży energetycznej i wydobywczej - zamknął fundusz. Zwróci inwestorom kapitał - 40% do końca września, 40% do końca roku, a pozostałe 20% nie jest płynne, więc zwrot zajmie do 3 lat.

Indeks Standard & Poor's GSCI (24 commodity futures) spadł w lipcu i sierpniu o 18%, głównie tracąc na ropie naftowej i jej produktach.

Generalnie jest zły czas dla funduszy hedgingowych. Spadające rynki powodują straty, a rynki towarowe (tak przecież niewielkie w porównaniu do rynku akcji nie dostarczają już zabezpieczenia przed stratami na głównych rynkach. Wtedy w inwestorach finansowych wydziela się adrenalina i zachowują się jak rekiny, gdy poczują krew - rzucają się do wyprzedaży swoich papierów, żeby zdążyć przed konkurencją. To może się przyczynić do dalszych spadków ceny ropy naftowej i innych commodities. Fundusze będą uciekać ze swoich inwestycji w papiery towarów i cena może spadać znacząco dalej, co wywoła efekt kuli sniegowej.

Warto wrócić tutaj do majowych zeznań Michaela Mastersa, portfolio manager funduszu inwestycyjnego, przed amerykańskim Senatem. Zwracał on uwagę, że ustanawiając zasady obrotu towarowego, amerykański Kongres w Commodity Exchange Act z 1936r. ograniczał możliwości nadmiernych inwestycji spekulacyjnych w rynki towarowe. Niestety, Commodities Futures Trading Commission dopuściła do obejścia limitów inwestycji spekulacyjnych, otwierając spekulantom praktycznie nieograniczony dostęp do operacji futures. Banki nie były klasyfikowane jako "non-commercials", gdy hedgowały transakcje swapowe over-the-counter. Otworzyło to lukę ("swap loophole") dla niegraniczonej spekulacji. Jeśli inwestor spekulacyjny chciał kupić papierów na ropę za 500 mln$, na co nie pozwalały ograniczenia udziału pozycji spekulacyjnych, zawierał transakcję swapową z bankiem, który kupował za 500 mln$ na rynku commodity futures.

Jak kiedyś pieniądze napływały na rynek towarowy i nawet indywidualny drobny inwestor mógł sobie kupić udziały w indeksie inwestycji towarowych, tak teraz pieniądze uciekają z rynku. Szczególne znaczenie ma wycofywanie się wielkich graczy (np. "funds of funds", które wycofują pieniądze, gdyż wielkie korporacje finansowe także potrzebują środków na pokrycie strat).

Patrząc bowiem na zachowanie rynków ostatnimi czasy, to nie przejmowały się one najmocniejszymi nawet sygnałami podażowymi. 6 sierpnia wybucha rurociąg BTC - 1% światowej ropy nie dociera na rynek - cena spada ("Płonący rurociąg, wojna... a ceny nic, spadają"). Ostatnio huragan Gustav, po którym rynki odetchnęły z ulgą i... ceny dalej spadały. A przecież Gustav wyłączył z wydobycia prawie całą Zatokę Meksykańską (88% ropy i 74% gazu), czyli 1,1 mln baryłek dziennie nie płynie na rynek. 1,2% światowego wydobycia znika z rynku, a ceny spadają. Idzie zaniemówić. I jak łatwo informacje medialne przechodzą do porządku dziennego nad taką anomalią.


źródło: WTRG

Podobnie z zapasami. Zwykle, kiedy zapasy rosły - cena szła w dół. Zapasy spadały - cena w górę. Ostatni tydzień nie potwierdził tej zasady. Dane EIA z środy zaskoczyły analityków, przepowiadających wzrost zapasów o 2000 tys. baryłek. Spadły 10 razy tyle - o 1,9 miliona baryłek. Cena też spadła!

Teraz inne czynniki są dużo ważniejsze - wzmacniający się dolar odciąga inwestycje z commodities na rynek walutowy. Obawy inwestorów o słabnący popyt także podcinają wiarę, że ropa będzie tylko drożała i warto w nią inwestować na dłużej. Popyt spada, ceny również - czas uciekać z pieniędzmi.

A to są najważniejsze dzisiaj informacje: "Fundusze hedgingowe uciekają z rynku na wielka skalę" - mówi analityk naftowy Jim Ritterbusch.

Czas na urealnienie ceny ropy naftowej. Nareszcie, być może będziemy płacić mniej, jeździć taniej, a bonanza naftowa dla producentów się skończy. Może tylko osłabnie. Choćby to. Miejmy nadzieję.

Andrzej Szczęśniak
www.szczesniak.pl
 

 

Komentarze (1)
Imperial, czyli jak się zarabia... O nowej strategii Orlenu

Komentarze

2008-11-14 14:19:10 | 89.74.156.* | HedgeFundPasjonat
Re: Ceny w dół, pierwszy hedge fund się przewrócił [0]
Jestem pod wrażeniem sposobu w jaki Pan wyraża swoje opinie. Rzeczowo, jasno
konkretnie, a przede wszystkim zrozumiale nawet dla (jeszcze) laika.
Pozdrawiam! skomentuj