J&S Energy wygrało, czyli kto zapłaci 90 mln?
 Oceń wpis
   

Sprawa J&S Energy (właściwa dzisiejsza nazwa to Mercuria) zakończyła się przed NSA, które NSA wydało ostateczny wyrok, że kara była nałożona niezgodnie z prawem:

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że kara za zbyt małe zapasy paliwa, nałożona na firmę dwa lata temu przez Agencja Rezerw Materiałowych, była źle wyliczona.

Państwu przychodzi zwrócić pieniądze złożone w depozycie oraz dopłacić odsetki (ok 90 milionów złotych) za nienależne przetrzymywanie tych środków. Ciśnie się na usta pytanie, dlaczego za to mamy płacić my - podatnicy? Pytanie zasadne, bo przecież nie trzeba tu komisji śledczej, żeby wiedzieć, kto nas w to wmanipulował.

Kilka faktów:

Sprawa J&S Energy była głośna 2 lata temu. Rekordowa kara ponad 452 miliony złotych, nałożona na spółkę. Warto sobie przypomnieć jej początki: “J&S Energy wciąż pod presją”.

Rozpoczął sprawę minister Piotr Naimski 17 października 2007 (w szczycie kampanii wyborczej):

Spółka J&S Energy została ukarana karą w wysokości 462 mln zł za niedopełnienie obowiązków wynikających z ustawy o zapasach paliw - poinformował na środowej konferencji prasowej wiceminister gospodarki Piotr Naimski.

Naimski przyznał, że jest to pierwsza tak wysoka kara, jaką na spółkę nałożył prezes Agencji Rezerw Materiałowych. ARM stwierdziła, że 31 lipca spółka J&S Energy nie miała koniecznych zapasów.
Gazeta Wyborcza

W grudniu 2007 r. wicepremier Pawlak (już nowego rządu) uchylił karę dla J&S. Właściwie odczytywał błędy decyzji, a tak to przedstawiał w wywiadzie w Radio Zet:

Nałożona została kara na tą firmę bez zachowania należytych procedur, czyli w sposób nieskuteczny, co było widoczne gołym okiem i teraz jest pytanie, czy ta osoba, która tą karę nakładała została zmuszona do nałożenia nieskutecznej kary, czy zrobiła to z pełną świadomością. (…) To znaczy niektóre firmy uznawano, że mogą mieć zniesiony ten obowiązek utrzymania zapasu na ustawowym poziomie, w innych przypadkach prowadzono takie przewlekłe postępowania i w tym przypadku J&S doszło do tego, że dopiero na koniec kadencji zrobiono taki wielki szum i nałożono karę, ale w sposób nieskuteczny. (…) No tak, bo państwo nie może być rozbójniczym państwem i tam mamy do czynienia z taką sytuacją, że decyzje podejmowano w okolicznościach, kiedy ta firma zwracała uwagę, że firmy państwowe uniemożliwiają jej stworzenie tych zapasów.

Wicepremier Waldemar Pawlak uspokajał wtedy rozszalałe wody emocji. Jednak spotkała go za to kara. Spotkał się z ostrą krytyką ze strony PiS, które żądało oczywiście komisji śledczej. Antoni Macierewicz nazwał decyzję skandaliczną, uznał, że argumentacja, iż kara “nie była nałożona skutecznie” jest niewystarczająca.

Jak widać politycy nie przejmują się jakimś abstrakcyjnym prawem. Ma ono służyć im - decydentom, a nie jakimś abstrakcyjnym zasadom państwa prawa.

Specjalna konferencja prasowa PiS była szczytem kunsztu pijarowskiego:

wiceszef sejmowej Komisji Gospodarki Maks Kraczkowski, powołując się na bezpieczeństwo energetyczne kraju, przedstawił prezentację slajdów, które miały pokazać, co można było kupić lub zbudować za kwotę umorzonej kary (np. podwyżki 500 zł dla budżetówki, czy wzrost wydatków na dożywanie dzieci). Pokaz zakończony był ironicznym napisem “Dziękujemy panie wicepremierze!”

Pytanie, czy dzisiaj także zrobią taką konferencję?

Tak politycy, jak i urzędnicy zachowali się wtedy bardzo charakterystycznie dla siebie. Prezes ARM mówi:

- To nie jest niekompetencja. To tylko dywagacje prawnicze, a błędy proceduralne to jakaś dziecinada - mówi Aleszczyk.

Sprawca tej całej afery z kolei domaga się żelaznej konsekwencji i przestrzegania prawa.

Naimski podkreśla, że błędy proceduralne mogą zostać szybko usunięte, a karę można nałożyć ponownie. – Powinniśmy pokazać, że nie patrzymy na łamanie prawa przez palce.

Ale zaatakowały także media. Rzeczpospolita 26. stycznia 2008 nagłośniła tę sprawę. Później sama opisywała dumnie swoją aktywność: “„Rz” jako pierwsza opisywała wątpliwości związane z decyzją Pawlaka”. Piotr Nisztor zaatakował PSL: “Byli politycy PSL na etatach w J&S”. Dementi tych informacji przedstawione przez PSL nie znalazły uznania i szerokiego medialnego odzewu. Za to w „Wiadomościach” TVP 1 przedstawiano aż dwie “niezależne opinie prawne”, które decyzję wicepremiera Pawlaka uznawały za niezgodne z prawem.

– Premier Pawlak popełnił rażące błędy w wydanej przez siebie decyzji. Przede wszystkim jest to bezpodstawne w istocie rzeczy umorzenie postępowania, jest to również niewłaściwa ocena stanu faktycznego – mówił w „Wiadomościach” dr Piotr Przybysz z Uniwersytetu Warszawskiego.

Przecieki ze służb były nie tylko zawoalowane jako publikacje prasowe, ale kontrwywiad wojskowy wprost atakował następnego dnia po “odkryciu” sprawy przez “Rz”:

Krytyczne notatki służb o umowach z J&S

Ppłk Janusz Nosek, obecnie p.o. szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, jako oficer Zarządu II A Urzędu Ochrony Państwa zajmującego się ochroną ekonomicznych interesów państwa, sporządził co najmniej dwie notatki dotyczące J&S. To spółka z branży paliwowej, o której ostatnio jest głośno z powodu umorzenia jej rekordowej kary przez wicepremiera Waldemara Pawlaka.

Piotr Nisztor, Rzeczpospolita

Nie tylko zawodowi dziennikarze, ale także blogosfera odegrała tu swoją rolę:

Kataryna na Salonie 24 (tytuł charakterystyczny: “Pawlak na tropie spisku”):

Ja obstawiam, że bajki Pawlaka to właśnie “czysta, polityczna taka propagandowa zagrywka” ale bardzo jestem ciekawa powodów dla których Pawlak popadł w taką desperację. Bo właśnie desperację dostrzegam w jego dzisiejszym, bardzo bełkotliwym i niespójnym wywiadzie.

Gdy już pod takim naciskiem Waldemar Pawlak ustąpił i wydał następną decyzję (wczoraj uznaną ostatecznie za niezgodną z prawem), Joanna Lichocka napisała 3. kwietnia:

Kara dla J&S – satysfakcja mediów
[...]
Zaraz po objęciu stanowiska wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak karę tę uchylił. Twierdził, że była obarczona błędem prawnym i że była kukułczym jajem, jakie rządowi zostawili poprzednicy. Decyzja wywołała burzę i była groźnym sygnałem, że bez specjalnego powodu kasuje się karę firmie o potężnych wpływach.

Wyjaśnienia rządu w tej sprawie były nieprzekonujące i podejrzanie podobne do argumentów prawników i specjalistów od public relations pracujących dla J&S.

Dlatego ponowne nałożenie przez rządową agencję kary na spółkę trzeba przyjąć z poczuciem ulgi, że tym razem wpływy polityczne J&S okazały się nieskuteczne. A może nawet z nadzieją, że w końcu w Polsce nastały czasy, kiedy także firmy ze świetnymi kontaktami w świecie władzy nie mogą się wykpić od zobowiązań.

Satysfakcję z tego powodu możemy mieć przede wszystkim my – dziennikarze. To “Rzeczpospolita” ujawniła sprawę umorzenia kary dla J&S, to my konsekwentnie powtarzaliśmy niewygodne dla rządzących pytania i domagaliśmy się odpowiedzi. Pewnie gdyby nie nacisk naszej gazety i innych mediów sprawa by przyschła.

Miejmy nadzieję, że teraz – po tygodniach pilnowania tej sprawy przez dziennikarzy – minister gospodarki potwierdzi decyzję podlegającej mu agencji. Że rządzący nie dadzą nam argumentów do pisania w komentarzach o odrodzeniu kapitalizmu politycznego.

Rzeczpospolita

Sprawa J&S Energy (właściwa dzisiejsza nazwa to Mercuria) pokazuje jak nieodpowiedzialna, pozbawiona podstaw prawnych i kosztowna jest polityka bezpieczeństwa energetycznego, tak w wykonaniu PiS, jak i PO, która ją twórczo kontynuuje. A wspierana przecież przez niektórych dziennikarzy, używających przecieków ze służb, a grających role napisane dla nich przez polityków.

Polska przez takie działania zajmuje niechlubne miejsce wśród państw bandyckich wobec biznesu, gdzie władza, politycy pilnujący jedynie własnych interesów. posługuje się prawem jak narzędziem niszczenia przedsiębiorców. Dla publiczności pokrywa to hasłami “bezpieczeństwa energetycznego” czy też rozniecając niechęć do państw - sąsiadów (zarówno Rosji jak i Niemiec, a czasami do Unii Europejskiej).

Czas może skończyć z tymi zabawami polityków? Ich koszty są coraz większe. Płacimy je my, wszyscy polscy podatnicy. Płacą polskie przedsiębiorstwa i konsumenci. Chyba już dość tego.

P.S. Kiedyś, 30 stycznia 2008 r. rozmawiałem o tym z redaktorem Arkadiuszem Ekiertem w radiowej Trójce. Proszę posłuchać.

Andrzej Szczęśniak
NaftaGaz.pl

Komentarze (13)
Łukoil nie planuje rozwoju w Polsce O prognozach cen ropy

Komentarze

2009-10-23 18:07:31 | 91.193.160.* | JX
Re: J&S Energy wygrało, czyli kto zapłaci 90 mln? [1]
Dotąd z przyjemnością czytałem obiektywne opinie pana A.Szczęśniaka. Tym razem jestem
zaskoczony jednostronnym opisem sprawy J&S.
Brak jest informacji o tym, kto reprezentuje tę firmę i dlaczego musimy płacić jej za
pośrednictwo w handlu towarem strategicznym dla naszego Państwa.
Dostrzegalne jest także pewne kuglarstwo słowem, kiedy autor pisze:
"Kara była nałożona niezgodnie z prawem", a potem cytuje wyrok NSA:
"Kara za zbyt małe zapasy paliwa, nałożona na firmę dwa lata temu przez Agencja
Rezerw Materiałowych, była źle wyliczona".

A może panu Szczęśniakowi, tak jak premierowi Pawlakowi, brakło odwagi po informacji
o losie przewodniczącego Komisji ds. PKN Orlen?

"14 kwietnia 2005.
Poseł PSL Józef Gruszka, przewodniczący sejmowej komisji śledczej do spraw PKN Orlen,
jest nadal nieprzytomny i ciągle leży w szpitalu w Kaliszu. Jego stan określa się
jako bardzo ciężki, jak PAP dowiedział się od dyrektora szpitala, Jerzego
Nowickiego":
"Poseł Gruszka trafił w niedzielę do szpitala, po tym jak doznał wylewu krwi w
niedzielę na targach ogrodniczych w Marszewie. Siedząc przy kawie razem ze swoimi
przyjaciółmi, nagle osunął się na ziemię. Karetka, która znajdowała się na miejscu,
szybko przewiozła go do szpitala, gdzie został operowany".

Obiektywnie trzeba stwierdzić, że niewielu jest takich, którym nadal nie brakłoby
odwagi... skomentuj
2009-11-03 10:58:45 | *.*.*.* | Andrzej Szczęśniak
@ JX

1. Powiem szczerze, że nie widzę związku między posłem Gruszką, a sprawą
nałożenia kar na J&S. Jaki on jest?

2. O J&S może się Pan wszystkiego dowiedzieć na jej stronie internetowej. Nie
muszę tu przytaczać. NSA orzekł, że kara była niezgodna z prawem. Czy będziemy
rozdzielać włos na czworo? "źle wyliczona" to także niezgodna z prawem". Czy
zgodna? skomentuj
2009-10-21 13:42:55 | *.*.*.* | srebrnooka
Re: J&S Energy wygrało, czyli kto zapłaci 90 mln? [10]
No cóż tacy już są politycy zmieszajmy dużą kwotę pieniędzy z hasłami typu paliwa,
ropa, benzyna a już lgną do tematu jak muchy do mięsa, dodajmy do tego jeszcze
obecność chociażby jednego mikrofonu należącego do wiejskiej rozgłośni "W mej dziurze
za piecem" i zaczyna się show na koszt podatnika skomentuj
2009-10-21 15:16:05 | 150.254.180.* | uwaga
Kręcisz Panie Szczęśniak skomentuj
2009-10-21 15:25:11 | 150.254.180.* | Uwaga
Panie Szczęśniak dlaczego Pan kręcisz i kota ogonem obracasz ?
Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że kara za zbyt małe zapasy paliwa,
nałożona na firmę dwa lata temu przez Agencja Rezerw Materiałowych, była źle
wyliczona!!!!!!!.
Otóż, ona wpłynęła, ale na podstawie złej decyzji Pawlaka o uchyleniu i
umorzeniu postępowania w sprawie kary. a tutaj dowód :
Nałożona została kara na tą firmę bez zachowania należytych procedur, czyli w
sposób nieskuteczny, co było widoczne gołym okiem i teraz jest pytanie, czy ta
osoba, która tą karę nakładała została zmuszona do nałożenia nieskutecznej
kary, czy zrobiła to z pełną świadomością. (…) To znaczy niektóre firmy
uznawano, że mogą mieć zniesiony ten obowiązek utrzymania zapasu na ustawowym
poziomie, w innych przypadkach prowadzono takie przewlekłe postępowania i w
tym przypadku J&S doszło do tego, że dopiero na koniec kadencji zrobiono taki
wielki szum i nałożono karę, ale w sposób nieskuteczny. (…) No tak, bo
państwo nie może być rozbójniczym państwem i tam mamy do czynienia z taką
sytuacją, że decyzje podejmowano w okolicznościach, kiedy ta firma zwracała
uwagę, że firmy państwowe uniemożliwiają jej stworzenie tych zapasów
Więc przestań pana kotka ogonem obracać , jakoby za tym stał PiS , Rz i
Naimski bo to dokładnie nie kto inny tylko Pawlak zawinił. skomentuj
2009-10-21 20:44:13 | *.*.*.* | Andrzej Szczęśniak
Dość niezborna argumentacja, bo nie rozumiem, co w cytacie z premiera
Pawlaka uznaje Pan za dowód, że: "NSA orzekł, że kara ... była źle
wyliczona". A jaka jest wina wicepremiera, że uchylił decyzję "nałożoną
bez należytych procedur"? Że uchylił źle i że potem przyciśnięty
przestawił inną - źle?

W postępowaniu administracyjnym istotą oceny jest właściwe wydanie decyzji
- zgodność z przepisami prawa. I tyle. Pan oczekuje jakichś innych
rozstrzygnięć? Jakich? skomentuj
2009-10-22 19:30:28 | 89.229.92.* | Brandnew
Noo to jak ? Przyznaje Pan, ze w tym kraju media (a szczególnie
POmedia) moga wymusic na wicepremierze dowolna decyzję? W przyapdku
Tuska jest to standard, czy tak samo jest tez w przypadku działań
Pawlaka? A poza tym Panioe Szczesniak - PO rządzi (he, he) juz dwa
lata! I jedyna rzecza jaka robi to spychanie swoich błędów na kogos
innego - nie zauważył Pan tego? skomentuj
2009-11-03 10:59:46 | *.*.*.* | Andrzej Szczęśniak
A co mi do PO? Brat czy swat? Nie dla mnie. skomentuj
2009-10-22 09:50:26 | 87.205.202.* | krytyczny
Ja na przykład oczekuję, że w procesie sądowym nie wszyscy będą grali
do jednej bramki, że chociaż jedna strona będzie bronić społeczeństwa
w demokratycznym kraju. Tutaj J&S wystąpiło przeciwko państwu i pan
Pawlak przyznał im rację. Więc o co był proces sądowy? Kto go
wytoczył? J&S, żeby mieć odsetki wyższe niż na lokacie. Co mógł zrobić
z tymi odsetkami? Kupić coś? A może kogoś? Pawlak na pewno nie
zubożał. skomentuj
2009-10-22 12:58:09 | 80.55.155.* | kki
Pan Szczęśniak zgodnie z obowiązującą linią wszystkie przewały
obecnego rządu obraca o 180% i nagle się okazuje że to wina...PIS
(pamiętacie cytat z Casablanki - "musimy mieć winnego -
aresztujcie kilku, tych co zwykle") Nie wiem nawet po co piszę.
Straszna Noc Saska jest w naszym kraju. I skończy się jeszcze
straszniej. Państwo przeżarte kłamstwami, manipulacją medialną,
bandyckim wymiarem sprawiedliwości. To leci w przepaść. skomentuj
2009-10-26 12:05:58 | 94.42.87.* | Reduta Ordona
A jeżeli to wina PiS? W pewnym stopniu na pewno bo urząd za
rządu PiS wydał złą decyzję. Czy Pawlak mógł ją odkręcić? Nie
wiem, nie odkręcił, nie dał rady, nie potrafił, nie chciał?
Trudno zgadnąć. Ale problem zasadniczy polega na tym, dlaczego
w ogóle miał coś z tym robić? Miało być dobrze zrobione a
zostało na wstępie spaprane i to efekt zatrudniania na takich
stanowiskach przez ludzi Kaczyńskiego i jego była koalicję
pociotków Leppera i Beger.
Ja osobiście uważam, że winne są obie strony i Kaczyński za
swoja nieodpowiedzialną politykę kadrową i Pawlak, bo nie
wyplątał się z problemów w które Polskę wpakował poprzedni
rząd. skomentuj
2009-11-03 11:01:47 | *.*.*.* | Andrzej Szczęśniak
Ja uważam, że sprawę sprowokował minister Naimski, więc on
jest głównym odpowiedzialnym. Premier Pawlak się ugiął pod
naciskiem, a nie powinien. Ale nacisk był silny. skomentuj
2009-10-22 17:39:34 | 87.206.148.* | sri ki kki
kki, a kto pierwszy nałożył karę na j&s??
nie odwracaj kota ogonem, jak jarek skomentuj