Polscy politycy wracają z pustymi rękami
 Oceń wpis
   

 

Gdziekolwiek widzę zagraniczną aktywność polityków, wszędzie tam (z pewnym wyjątkiem) wchodzą w grę biznes i pieniądze. Popatrzmy:

  • W listopadzie 2007 roku prezydent Sarkozy odwiedził Chiny. Wrócił z kontraktami wartymi12 miliardów Euro na 160 Airbusów i 8 miliardów Euro za 2 reaktory jądrowe trzeciej generacji. Ważne, by pamiętać, że w swojej polityce był za zniesieniem embargo na broń dla Chin, nałożone w 1989 roku, określił aspiracje Tajwanu do niepodległości jako nieusprawiedliwione, a Tybet uznał za część Chin.
  • W lipcu kanclerz Merkel była w Chinach i podpisano wtedy kontrakty wartości 4,4 miliarda dolarów. Siemens podpisał umowę o współpracy w rozwoju turbin gazowych wartości 3,5 miliarda, a Daimler – kontrakt wartości $937 milionów. Nawiasem mówiąc,historia wymiany chińsko-niemieckiej wymiany handlowej zapiera dech w piersiach. W 1972 r. niemieckie firmy eksportowały towarów do Chin a 270 milionów dolarów, w 2009 roku – za 36,5 miliarda Euro. I choć Niemcy importują za 55,4 miliarda, to i tak są największym europejskim eksporterem do Chin.
  • W listopadzie br. w Paryżu gościł chiński prezydent Hu Jintao. Podpisano kontrakty wartości 16 miliardów Euro. To głównie zakup 102 samolotów od Airbusa, sprzęt telekomunikacyjny, 20 tysięcy ton uranu od francuskiej Arevy. Utworzono także wspólną strefę handlową w Chateauroux, w której ma powstać 4 tysiące miejsc pracy. W 2007 roku, gdy prezydent Sarkozy był w Pekinie, francuskie firmy podpisały kontrakty na $20 miliardów.
  • Ten sam prezydent Sarkozy gościł w październiku w Kazachstanie. Wartość podpisanych kontraktów – 6 miliardów dolarów. Total i GDF Suez weszły na pole naftowe Chwalinskoje na Morzu Kaspijskim (w którym ma już udziały Łukoil). Dwie firmy francuskie są bliskie budowy rurociągu Yeskene-Kuryk wyprowadzającego ropę z pola Kaszagan do portu Aktau. Areva weszła we wspólne przedsięwzięcia obróbki uranu. Razem 24 kontrakty.
  • Początek listopada, prezydent Obama w Bombaju ogłasza triumfalnie, że podpisano kontrakty na 10 miliardów dolarów, które stworzą prawie 54 tysiące miejsc pracy w USA. Sprzedano do Indii 33 samoloty Boeing 737 a także 10 wojskowych samolotów C17s.
  • Premier Putin w marcu 2010 w Indiach. Rosja i Indie podpisują kontrakty warte 10 miliardów dolarów. Rosja sprzedaje MIG-i 29 (około 1,5 miliarda $), lotniskowiec Admirał Gorszkow (wartość 2,3 miliarda dolarów), 16 reaktorów atomowych i wiele innych produktów.

Polscy politycy... Czy ktoś z Czytelników może mi podać jakiś przykład owocnie zakończonej wizyty zagranicznej? Jakiegoś podpisanego kontraktu? Naprawdę się naszukałem i nie znalazłem. Z całą pokorą rozszerzę swoją wiedzę, nie jestem w końcu specjalistą od handlu międzynarodowego.

Ale jeśli takiej aktywności polskich polityków nie ma czy bardzo trudno ją znaleźć, to po co oni są? Za co biorą pieniądze? Skoro ciągle wracają z pustymi rękami i uważają, że tak ma być. Może u nas tak ma być, na świecie tak nie ma.

 

Andrzej Szczęśniak

www.szczesniak.pl

 

Komentarze (8)
Umowa gazowa: premier Pawlak się... Energia odnawialna: dopłacamy i...

Komentarze

2010-11-27 11:46:06 | 87.206.164.* | Budyń
ale nawet gdyby - to CO DOKŁADNIE maja sprzedać ? [0]
Statki gorsze od produkowanych 30 lat temu, w większości zresztą z komponentów z
kraju odbiorcy ?
Kanada (a także Izrael, Szwecja i inne "potęgi", bo krajach rozwiniętych jak Francja
to nie ma co wspominać) mają całe gałęzie przemysłu (półprzewodniki, energetyka
jądrowa, nowoczesna kolej) których w Polsce nie ma ! skomentuj
2010-11-26 21:47:44 | 83.6.235.* | Katarczyk_ze_Szczeci
Re: Polscy politycy NIE wracają z pustymi rękami [1]
Zapomnial Pan wizyte Tuska w Katarze? Przeciez sprzedal stocznie szczecinskie....
mally poslizg na finiszu: NIE ZAPLACILI a teraz sie sadza o zwrot 40 mln PLN vadium.
To jest sukces! Musze konczyc pisac, bo ze smiechu spadlem z krzesla. skomentuj
2010-11-27 15:14:52 | 93.105.57.* | Q1
Trzymaj się krzesła, bo jeszcze troche i krzesła nam spod d^py zabiorą za długi
cudotwórców. skomentuj
2010-11-26 16:48:04 | 92.7.154.* | Hampstead Heath
Re: Polscy politycy wracają z pustymi rękami [1]
Absolutnie zgadzam sie z Panskim komentarzem. Mieszkajac w Londynie czytam prase
polska i widze, ze Polacy nie dyskutuja najwazniejszych spraw Polski na arenie
swiatowej, restrukturyzacji gospodarki i niezbednych reform tylko jakies tematy
zastepcze partyjno sektarianskie. Szczegolnie w tym jakze niebezpiecznym momencie
tj. mozliwego kompletnego zalamania Euro oczekiwac powinnismy czegos innego. My
nadal myslimy, ze pieniadze beda plynely z Eurolandu, a my bedziemy sie krzatac
powoli kolo swojej polskiej zagrody. Utrata polskiego talentu zagranice i nadal
silny tren emigracyjny wsrod mlodych. Polska klasa polityczna jest prymitywna (ludzie
uwiklani w skandale nadal funkcjonuja w zyciu publicznym, co na zachodzie jest nie do
pomyslenia) i skutki tego beda podobne do tego co sie dzieje w Irlandii. Komentarze w
The Sunday Times z ostatniego tygodnia plasuja Polske jako nastepna po Portugali.. skomentuj
2010-11-27 11:43:44 | 87.206.164.* | Budyń
@Hampstead Heath

A'propos ludzi uwikładnych w skandale - Nigel Farage dobrze podsumował skład
Komisji Europejskiej :> skomentuj
2010-11-26 13:43:47 | 193.23.63.* | nie będzie niczego
Re: Polscy politycy wracają z pustymi rękami [2]
W Polsce nie ma już żadnej branży przemysłowej takiej jak lotnictwo, energetyka,
która produkowałaby jakiekolwiek zaawansowane technicznie produkty eksportowe przez
polskie firmy.
Co mamy im sprzedawać, ogórki kiszone czy europalety?
Fakty są takie, że jesteśmy już tylko zapleczem produkcyjnym dla światowych koncernów
a nasz największy atut to niższe koszty robocizny niż na zachodzie europy skomentuj
2011-03-08 06:54:35 | *.*.*.* | kredyty konsolidacyjne
Zastanawiam się, czy jest jeszcze szansa na to, aby coś zmienić w tym zakresie.
jakieś chyba tylko epokowe polskie wynalazki wchodziłyby w grę ale znając życie i
nasza historię, to i tak zmarnowalibyśmy je. skomentuj
2010-11-29 11:12:20 | 78.94.225.* | Josef Zawila
Szanowni Panstwo !
polscy politycy najlepiej potrafia sie madrowac i siac ferment, a szczegolnie
pomiedzy Niemcami - Polska - Rosja. Caly czas - mieszkajac w Niemczech musze sie
wstydzic
za nich, bo te choragiewki sie zmieniaja, ale pozostaje osad. Brak dyplomacji,
grzecznosci
i jest szlachecka pycha, ktora pokazuje ich wyzszosc i to za spoleczne
pieniadze.
Powinniscie cos z tym zrobic. U pani Merkel, ktora jest moim pozytywnym
przedstawicielem
naszej, niemieckiej polityki mozna by sie wiele nauczyc. Niektorzy jej nie lubia,
bo ona ma
swoja klase i absolutnie nie nalezy to teflonowej grupy ludzi jak ja nazwali
pewni
amerykanscy dyplomaci. Oni by chcieli, aby Niemcy sie wciagali w wojny i co
bedzie potem ? Niemcy nie powinni sie wciagac w zadne wojny i to nigdy wiecej.
USA to robi i co jest z tego ? Polscy politycy sa zakochani w USA i maja takie
efekty. Powinni brac przyklad z polityki pani Merkel i nie wstydzic sie dobrych
niemieckich
wzorow. Moj ojciec mi kupil dawniej stary niemiecki rower i powiedzial, zebym sie
nie
gniewal, ze jest stary, ale nie mam wiecej pieniedzy...zrobil to celowo i
przyznal, ze
wolal ten stary niemiecki niz nowy polski...To samo jest z przemyslem
samochodowym. Ja jezdzilem 2 lata Syrenka i przeguby wymienialem w Krakowie w
centrum miasta...
rece byly cale usmarowane...Nigdy wiecej wojny ! Staly czytelnik - Josefl skomentuj