Rosja, Turcja... a gdzie Polska?
 Oceń wpis
   

Rosja zawarła z Turcją znaczące porozumienia energetyczne podczas czwartkowej (6-08) wizyty premiera Putina, że moim zdaniem można mówić o rosyjsko - tureckim sojuszu energetycznym.

Jak widać, Turcja potrafi wykorzystać swoje atuty - przede wszystkim położenie geograficzne, do geopolitycznej gry tak ze wszystkimi swoimi sąsiadami, jak i globalnymi potęgami. Warto się zapytać, jak na tym tle wypada Polska?

Turcja ma nie najlepszą historię z Rosją: od historycznej konkurencji o region kaukaski, poprzez walki w czasie I wojny światowej, po bycie "amerykańskim niezatapialnym lotniskowcem" w czasie zimnej wojny. Dzisiaj konkurencja w regionach zamieszkiwania ludów tureckich (Kaukaz, Azja Centralna) jest widoczna. Polska ma równie skomplikowaną historię sąsiedzką. Jednak...

Jednak Turcja podejmuje poważną grę z Rosją. Rozgrywa swoje położenie jako energetycznego węzła istotnego dla Europy, ważnego dla Ameryki. Uczestniczy w projektach amerykańskich - już dzisiaj czerpie korzyści z rurociągu Baku-Tbilisi-Ceyhan, pompującego 30-35 mln ton ropy rocznie. Otrzymuje gaz z gazociągu Baku-Tbilisi-Erzerhum. Jednocześnie uczestniczy w projektach europejskich - rurociąg naftowy Samsung - Ceyhan budowany przez Turków z włoskim ENI.

Robi wspólne projekty z Rosją. Blue Stream (można go, choć ostrożnie przyrównać do rurociągu jamalskiego) jest przykładem, jak odbiorca może przycisnąć dostawcę i wmusić na nim korzystne warunki. Rosjanie do tej pory tanie sprzedają gaz i nie wykorzystują mocy przesyłowych tego projektu.

I teraz, gdy Turcja jest hołubiona przez USA i Europę, by wybudować przez jej terytorium Nabucco - podejmuje grę, walczy o udział w tym projekcie ranu (wbrew Amerykanom), rozgrywa tę kartę w negocjacjach z Unią Europejską o akcesję.

I teraz wspólnie z Rosją robi interesy. Zgadza się an rurociąg South Stream. Dostaje za to ropę do rurociągu Samsun - Ceyhan. Negocjuje tańszą energię elektryczną.

A co mamy w Polsce? Zamiast sukcesów i nowych rurociągów - jesteśmy na skraju "gazowego stanu wyjątkowego". Wracają wspomnienia z socjalistycznej gospodarki, gdy Gaz System codziennie ogłasza stan zasilania (na razie stopień pierwszy, ale..). Wicepremier mówi, że trzeba się przygotowywać do "kryzysu", a pełnomocnik rządu mówi, że wytrzymamy do następnego lata... jak nie będzie ostrej zimy...

Dlaczego nie możemy wykorzystać swojego położenia geograficznego? Przecież przez Polskę prowadzi najkrótsza i najtańsza droga do serca gazowego rynku Europy czyli do Niemiec. Dlaczego przesył gazu, zamiast być atutem w polityce międzynarodowej - stał się obciążeniem, wręcz zagrożeniem dla ważnych gałęzi polskiej gospodarki? Dlaczego podważa perspektywy rozwoju energetyki gazowej, koniecznej w europejskim modelu klimatyczno-energetycznym, są zagrożone?

Nie mam na to odpowiedzi wprost, ale z pewnością jakąś wskazówką może być to, co wczoraj przeczytałem w " Dzienniku"

Tytuł na pierwszej stronie czwartkowego (6-08) Dziennika: "Putin zobaczy Stalina". A w tekście:


„Władimir Putin zobaczy 1 września na Westerplatte zdjęcia z podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow i inwazji Armii Czerwonej na Polskę 17 września 1939 roku. Specjalną wystawę towarzyszącą rocznicy przygotowało Muzeum II Wojny Światowej. ... Wśród zdjęć i opisów ilustrujących jej przyczyny i przebieg nie zabraknie tych dokumentujących współudział Stalina w utorowaniu Hitlerowi drogi do wojny. Co będzie mógł zobaczyć premier Rosji? Bratających się sowieckich i niemieckich żołnierzy, radzieckie czołgi forsujące rzekę podczas inwazji na Polskę i fotografie wykonane 23 sierpnia 1939 r. podczas podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow.

Pokażemy, że współodpowiedzialny za wybuch wojny jest sowiecki totalitaryzm – mówi wicedyrektor muzeum Janusz Marszalec.

Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, mówi: Ważne, byśmy mogli powiedzieć całemu światu, że Polska była pierwszym krajem, który oparł się dwóm totalitaryzmom - niemieckiemu nazizmowi i sowieckiemu komunizmowi. Powinniśmy pokazać, że Polska podjęła walkę w obronie własnego narodu, ale także w imię ogólnoludzkich wartości.

Obok Piotr Zaremba zagrzewa do boju:

"fotki na wystawie to dobra wiadomość. [...] Pewniejsze staje się, że polskie władze nie wybiorą dyplomacji [...] ponad historyczną prawdę. To akurat święto powinno być w mniejszym stopniu podporządkowane szukaniu lepszy kontaktów z kimkolwiek - z Niemcami czy z Rosją. W większym stopniu - bitwie o pamięć. O pamięć w umysłach Polaków i pamięć obywateli Europy. Także i Putina."

Co ciekawe, nie tyko dziennikarze tak mówią, tak mówią też politycy: Władysław Stasiak (szef Kancelarii Prezydenta)

"Nie możemy przecież udawać, że nie było 17 września. Miałem nadzieję, że wersja o wyzwalaniu zachodniej Białorusi i Ukrainy przeszła do historii. (...) Przecież był Katyń, Charków, Miednoje. Były deportacje i wysyłanie do łagrów setek tysięcy Polaków. Tego nie da się wymazać z historii".

No cóż, widocznie tak musi być, skoro i opinia publiczna i politycy myślą raczej o historii i udowadnianiu całemu światu naszej w niej roli. I żeby ci, których zapraszamy - dobrze zapamiętali te wizyty. Zapamiętają.

Interesy i rozwój gospodarczy zostawimy innym.

Andrzej Szczęśniak
www.szczesniak.pl

 

Komentarze (12)
Negocjacje z Rosją: konflikt po... Kolejny obrót...

Komentarze

2009-08-10 12:03:06 | 81.190.232.* | Powiedzial co wiedzi
Re: Rosja, Turcja... a gdzie Polska? [2]
Panie Szcześniak, a nie widzi Pan, że to Rosja nie chce z nami gadać? Przecież
projekty Nordi South Stream to okrążenie byłych krajów RWPG. Polska nie raz namawiała
Rosję do budowy gazociągu przez terytorium Polski i co? Dziwny ten artykuł, jakby na
zamówienie Rosjan, bo z rzeczywistością nie ma nic wspolnego. Jak Pan sobie wyobraża
nasze negocjcje z Rosjanami? Djacie nam lepsza cenę albo zakręcimy kurki prowadzących
przez Polskę rur? To Golum juz buduje dwie rury z dwóch stron odcinające Polskę. Co
Pan chcial przez ten artykul udowodnić? Idę o zakład, 99% społeczeństwa polskiego nie
ma nic by rura szła przez nasz kraj, ale jeden Golum wymyślił sobie, że będzie drugim
Stalinem i nic na to nie poradzimy, chyba że wykituje, ale na to się nie zanosi.
Mamy błagać Rosjan na kolanach?!?!?!??! Nie lepiej inwestować w nowe żródła energii i
stworzyć strategie rozwoju energii alternatywnej dla ropy i gazu? skomentuj
2009-08-10 13:36:09 | 91.199.246.* | issael
Powiedział co wiedział .. naprawde powiedział co wiedział :)
Niestety to Polska zablokowała Rosji budowę drugiego odcinka gazociagu, bardziej
w interesie Ukrainy niz Polski. Ukraina wypina sie na Polske przy kazdej okazji,
lepiej rozgrywajac swoja polityke, oczekujac od Polski ba wrecz zadajac tzw
poprawnosci politycznej, na swoim terytorium za nic majac tzw "ustalenia
historyczne".
Szczególnie na Zachodniej Ukrainie, rozwijany jest kult UPA i Bandery.
Ukrainie zalezało na tym aby byc głównym krajem tranzytowym dla gzau z Rosji do
krajów UE, Polska postanowiła pomóc interesowi Ukraińskiemu, kosztem interesu
własnego.
Inna sprawa są historie jakie wydarzały sie przy istniejacym juz gazociagu, który
biegnie przez Polske do Niemiec, te wszystkie 'szpiegowskie" afery, te kable
światłowodowe, te utrudnienia.
Troche to rozumiem, Polska chciała miec narzedzie nacisku na Rosję, Polacy
sadzili ze Rosja jest skazana na tranzyt ropy czy gazu przez Polske do UE.
Niestety dla Polski Rosja znalazła obejście, z jednej strony przez bałtyk, z
drugiej przez Turcję, wprawdzie duzo drozsze, ale juz w realizacji, sporo
kapitału w to zaangazowano.
Treraz nawet gdyby polska na kolanach prosiła Rosje o zmiane nastawienia, i
jednak o budowanie gazociagów i ropociagów przez terytorium Polski, rosja powie
nie.
Polska nie tylko straciła i straci w perspektywie dochody z tzw opłat
tranzytowych za gaz, straci opłaty z tranzytu za rope. Rosjanie juz zapowiedzieli
ze beda rezygnowac z tłoczenia ropy przez rurociag 'przyjaźn". Czyli polska
bedzie musiała zaopatrywac swoje rafinelie w Gdańsku i Płocku przez naftoport
gdański.
Znowu straci, w planie było bowiem uzyskiwanie dochodów z naftoportu,
polegajacych na usłudze swiadczonej Rosji polegajacej na eksporcie przez rosje
ropy z tegoz naftoportu, tankowanej do tankowców, które to miały przewozic ta
rope do portów UE.
Rosja jednak rozbudowała swoje naftoporty, i z polskiego nie bedzie juz
korzystac, na dodatek zamknie "przyjaźń" zmuszajac Polske do sprowadzania całości
ropy przez naftoport.
Ale tak juz musi byc, skoro dla zarzadzających Polska, interes gospodarczy jest
mniej wazny, od draznienia Rosji. skomentuj
2009-08-10 12:23:51 | 213.199.195.* | andy2024
Bo nie trzeba było machać szabelką na Kaukazie... Teraz też zamiast tylko
zaogniać sprawę można było obok zdjęć z 17 września pokazać zdjęcia np. ze
zdobywania Berlina, gdzie jakby na to nie patrzeć razem z Rosjanami zakończyliśmy
tę wojnę... skomentuj
2009-08-09 22:31:29 | 83.27.32.* | iso
Re: Rosja, Turcja... a gdzie Polska? [2]
W Historyczne zawiłosci nie będe się wdawał za długo ale ta karta jest rozgrywana
bardzo wybiórczo przez polityków i publicystów patrząc na Ukraine i nie draznienie
sprawą ludobójstwa na wschodzie pana Juszczenki.
Polskie władze trudno zrozumieć z jednej strony stają na głowie aby zablokowac
rure na dnie bałtyku szczególnie PIS w tym temacie przewodzi a z drugiej strony gdy
zapytamy Wozniaka to moze przez Polske? a on odpowiada że to niedopuszczalne
rozwiązanie bo uzaleznia nas od Rosji!? i tak zle i tak niedobrze nic dziwnego że
Rosja chce uniknąc tych dylematów i buduje rure która bedzie biegła przez kraje
stabilne politycznie. skomentuj
2009-08-10 12:07:56 | 81.190.232.* | buhaha
Co wg Ciebie oznacza "kraje stabilnie polityczne"? Takie jak Rosja, z władzą już
quasi totalitarną?
"Stabilnie polityczne" dla Rosji - to miałeś na myśli? skomentuj
2009-08-19 11:23:19 | 91.193.160.* | JX
2009-08-10 12:03:06 | 81.190.232.* | Powiedzial co wiedział
2009-08-10 12:07:56 | 81.190.232.* | buhaha skomentuj
2009-08-08 20:03:25 | 91.193.160.* | JX
Re: Rosja, Turcja... a gdzie Polska? [2]
Wyrazy uznania dla Pana Andrzeja Szczęśniaka.
Są jeszcze mądrzy ludzie, którzy potrafią myśleć kategoriami interesu państwowego. skomentuj
2009-08-10 12:04:59 | 81.190.232.* | powodzenia!!!
Raczej tworzący s-f gospodarcze. Idź człowieku i namów Putina by nie okrążał
krajów RWPG dwoma rurami. skomentuj
2009-08-19 11:26:49 | 91.193.160.* | JX
2009-08-10 12:03:06 | 81.190.232.* | Powiedzial co wiedział
2009-08-10 12:07:56 | 81.190.232.* | buhaha skomentuj
2009-08-10 12:04:59 | 81.190.232.* | powodzenia!!! skomentuj
2009-08-08 09:16:22 | 193.46.183.* | anba66
Re: Rosja, Turcja... a gdzie Polska? [2]
bdb.Zal ze ten artykul nic nie zmieni. Nie mozemy zapominac o historii ale nie mozemy
budowac przyszlosci wciaz ogladajac sie i rozliczjac tych co juz nie zyja.Dwoch
moich dziadkow zostalo zamordowanych przez Stalina. Pamietam o nich ale nie mam zalu
do wspolczesnych rosjan.Wielu z nich w ten sam sposob stracilo bliskich.Checie
rozliczac? prosze bardzo rozliczcie tych ktorzy w ciagu ostatnich 10 lat swoimi
rzadami i.e. strojeniem foch, wypinaniem sie, swoim "Nie pozwalam!!!!", brakiem
gospodarnosci lub elastycznosci politycznej, trwonieniem i przejadaniem pieneidzy z
prywatyzacji doprowadzili do 600 mld dlugu publicznego. skomentuj
2009-08-08 20:55:01 | 83.26.13.* | student MIM
Ja żalu do współczesnych i tamtejszych "zwykłych Rosjan" też nie mam. Mam jednak
żal do aparatu państwowego, który się do tego przyczynił. A to jest wciąż ten sam
(choć trochę w innej formie) aparat.

P.S. My Niemców od gazu odciąć nie możemy (bo byśmy mieli "przerąbane" w UE),
więc nie mamy straszaka. Poza tym my możemy "grać" tylko z Rosją jako dostawcą,
co zawęża nasze możliwości. Można by tak jeszcze trochę powymieniać, ale ogólnie
nasza pozycja geopolityczna jest sporo gorsza niż Turcji i nie możemy stosować
tej samej polityki. skomentuj
2009-08-09 02:13:16 | 80.55.184.* | Korwinolub Prawicki
Turcja dobrze wie, na czym polega polityka realna. W przeciwieństwie do niej
Polska jest państwem śmiesznym, ot taka sobie środkowo-europejska republika
bananowa. W polityce realnej nie ma odwiecznych wrogow, tylko odwieczne
interesy i Turcja to doskonale rozumie. A my za histeryczną antyrosyjskość
naszych władz wkrótce zapłacimy i to słono. skomentuj